Malinowe szaleństwo, czy olej z pestek malin jest warty swojej ceny?
17 stycznia 2019
Tajemnicze nożyczki które zrewolucjonizowały mój detoks
5 lutego 2019
Pokaż wszystkie

Najtańszy sposób na wzmacnianie po odrobaczaniu

Nie ma skutecznego odrobaczania bez wzmacniania, tak jak nie ma miodu bez pszczoły 😉

Dlaczego? Dlatego, że odrobaczanie naturalnymi metodami z użyciem zioł aktywizuje cały organizm. Wszystkie „drogi wydalnicze” pracują wtedy na szybkich obrotach, a układ odpornościowy stara się wyeliminować niechcianych gości w postaci bakterii, grzybów czy wirusów.

Po okresie, w którym podajesz zioła odrobaczające, powinien przyjść okres odbudowywania mikroflory. Bo przeciez skoro pozbyłaś się grzybów, zasiedlających np ścianki przewodu pokarmowego, to chcesz, aby na to miejsce zasiedliło się coś dobrego, a nie cokolwiek 😉 Tu z pomocą przychodzą szczepy dobrych bakterii, które możesz pozyskać z kiszonek i aptecznych probiotyków.

Jest to też najlepszy moment, aby wspomóc Twój układ odpornościowy i zasilić go wszystkim czego potrzebuje. Zaczynając od ziołowych wspomagaczy, po ekstrakty naturalne – jak młodziwo, siara. No i oczywiście mikroelementy i witaminy, ale – uwaga – nie byle jakie!  Powinny to być te najważniejsze dla układu odpornościowego – wiesz, jakie?

Żeby zrobić to sensownie, trzeba liczyć się z konkretnym kosztem i … znowu dyskusja w domu: Na co poszły te pieniążki? 😉  Możesz też naprawdę zrobić to ekonomicznie i zainwestować w 2 absolutnie podstawowe rzeczy:

1. probiotyki oraz

2. pyłek pszczeli.

Dlaczego pyłek?
Ma on genialne właściwości odżywcze, wzbogaca dietę w białko, posiada minerały oraz biopierwiastki. Świetnie wpływa na poprawę apetytu. Efekt widoczny już po kilku dniach, szczególnie u dzieci 😉

Co jeszcze robi dobrego? Reguluje przemianę materii, powoduje obniżenie ciśnienia tętniczego. Korzystnie wpływa na obniżenie wagi u osób otyłych. Bardzo wskazany jest przy stanach wyczerpania fizycznego oraz psychicznego. Prowadzone były liczne badania odnośnie wpływu tej cennej substancji na naszą psychikę i okazuję się, że „przy okazji” pomaga on na stany nerwowe, depresję oraz wzmacnia system nerwowy.

Podsumowując:

  • doskonałe źródło białka
  • ma witaminy i mikroelementy w bardzo przyswajalnej formie
  • bardzo dobra relacja jego ceny do tego co nam oferuje pyłek 😉

Ale nie myśl Kochana, że pszczoły tak dobrowolnie pyłek oddają … co to to nie! Dla nich też jest cenną substancją i wiem, że pszczelarze muszą się na niego „zasadzić”.

Pyłek zbiera się w sezonie codziennie, więc pszczelarze muszą być tak samo pracowici, jak bzyczące owady!

Pyłek kwiatowy wyjmują co dzień z poławiaczy i przekładają go zaraz na sita do suszarki, gdzie suszy się w temperaturze + – 38 st.C  Dzięki takiej temperaturze nie traci cennych wartości. Po wysuszeniu, taka partia trafia do wialni (czyli tam gdzie wieje 😉 ), by go oczyścić z zabrudzeń. Zapytasz, jakie zabrudzenia mogą być w takim pyłku? No cóż, zdarzają się nóżki pszczele, skrzydełka czy drobiny – brzmi dość brutalnie 😀 Po oczyszczeniu pyłek wędruje do zamrażalki i taki pyłek super jest spożywać od razu 😉

Wiadomo, rzadko kto dysponuje własną pasieką i świeżo pozyskanym pyłkiem. Ale nawet jak masz taki ze sklepu internetowego, zielarskiego, to też świetnie. Dbaj po prostu o jego prawidłowe przechowywanie: szczelnie zamykać i trzymać daleko od światła, żeby jak najdłużej zachował swoje właściwości.

Jak jeść pyłek?

Sposobów spożywania tego daru od pszczół jest wiele, ważne jest tylko przestrzeganie jednej zasady: nie poddawać go obróbce termicznej wyższej niż 50 stopni, ponieważ traci część swoich właściwości .

Jakie dawki przyjmować oraz ile ma trwać kuracja ?

Zaczynamy od maleńkich porcji, aby przyzwyczaić organizm, wypijamy powolutku. Najlepiej, by pyłek namaczać w wodzie na całą noc! Optymalną dawką będzie dla dorosłych 30 gram a dla dzieci 15 gram dziennie. Długość kuracji powinna być dostosowana do naszych własnych potrzeb, ale trzy tygodnie to dobry okres.

Pyłek pszczeli to bardzo cenna substancja, która dostarcza nam niesamowitych wartości odżywczych a jest na wyciągnięcie ręki. Dobry pyłek pszczeli powinien być wysuszony i posiadać miły ładny zapach. I niech nie dziwią Cię różne kolory ziarenek – świadczą one o mnogości roślin, z jakich został pobrany!

Panicznie się boisz weekendów bo wtedy dzieci ZAWSZE chorują? Wpisz maila i pobierz pdf jak sobie poradzić w takich momentach:

Bardzo mi pomożesz jak zaczniesz obserwować mnie na instagramie.

Na instagram wskakuję by robić Ci relację, ze tego jak to wszystko wygląda. Jak ja robię detox i jak oczyszczam wątrobę 🙂 Ale aby móc Ci linkować fajne rzeczy i dobre produkty w sieci potrzebuje 10 000 subskrybentow instagramowych 🙂 Pomożesz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

five × 4 =

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.