Oczyszczanie organizmu tabletki – toksyny w organizmie czy na prawdę istnieją?
15 marca 2021
Jak oczyścić wątrobę ziołami? Oczyszczanie wątroby w 3 krokach.
16 marca 2021
Pokaż wszystkie

Nawyki – siła nawyków

Naszą codzienność buduje mnóstwo różnych drobnych czynności. Powtarzają się w pewne sekwencje. To nasze nawyki – wyuczone schematy postępowania, które robimy niemal automatyczne.

Gdy coś się zmienia – odczuwamy dyskomfort i rozdrażnienie. I taki głupi przykład, chcesz umyć zęby jak co rano po śniadaniu… a tu brak możliwości umycia zębów, bo akurat zabrakło wody w kranie. Co czujesz?

Są jednak takie czynności, które przeszkadzają nam lub innym ludziom. Takie sekwencje czynności nazwaliśmy jako tzw. złe nawyki.

Są nawet napisane trzy książki w całości poświęcone temu zagadnięciu. „Sila nawyku”, którą napisał Charles Duhigg. Oraz „Atomowe nawyki”, którego autorem jest James Clear. Dostępne są także „Nawyki 2.0” Macieja Wieczorka oraz „52 nawyki szczęściarzy” Beaty Kapcewicz. To cztery pozycje książkowe, z którymi można się bliżej zapoznać, gdy próbujemy dokonać zmian w naszym życiu, ale niestety nam nie wychodzi.

„Huston, mamy problem…”

Często pierwszym etapem do zmian, jest w ogóle zauważenie problemu. A to najczęściej funduje nam rzeczywistość – ból, złe samopoczucie, niewłaściwe wyniki badań – sygnalizują, że coś jest nie tak.

Wyuczonym schematem postępowania jest zwrócenie się do lekarza. A tu już prosto – otrzymujemy zalecenie, czy receptę. Najczęściej jest to polecenie jakiegoś specyfiku „przeciwbólowego”. Jeśli dobrze pójdzie, możemy liczyć na „coś przeciwzapalnego”. W bardziej skomplikowanym schemacie jest dalsza diagnostyka – skierowanie do specjalisty, wykonanie dodatkowych badań, który przepisze pewnie „lepsze” lub bardziej specjalistyczne i bardziej zindywidualizowane leki.

Powiem szczerze, że dogłębne szukanie źródła problemu i znalezienie jego przyczyny (jak permanentne odwodnienie, nadmiar pasożytów, niewłaściwa dieta) pozostaje niestety dla lekarza czymś nieuchwytnym.

Bardzo zabawnie prezentuje poniższa grafika.

W holistycznym podejściu do tematu zdrowia, najważniejsze jest namierzenie przyczyny bólu, złego samopoczucia itp. Wierzymy, że konsekwentna zmiana czynników chorobotwórzych, jest najbardziej rozsądnym podejściem, który powoduje, że zdrowiejemy. Najtrudniejsze jest uświadomienie sobie, że:

w dużej mierze sami jesteśmy odpowiedzialni za swój stan zdrowia.

O ten można albo świadomie dbać, albo wierzyć, że choroby nam się przytrafiają bez żadnych przyczyn. 😉

Uważam, że pierwsza postawa jest najbardziej pożądana. I tu wracamy do kwestii nawyków.

Zdrowe, dobre nawyki budują nasze zdrowie. A złe nawyki zdrowie rujnują.

Co może być takim dobrym nawykiem, to większość z nas wie: picie wody co rano przed śniadaniem, jedzenie warzyw, wysypianie się, więcej ruchu itp. Każdy z nas zna teorię. Gorzej z praktyką.

I tu właśnie jest tak zwany pies pogrzebany. Siła złych nawyków – pewne rytuały mimo najszczerszych chęci pozostają poza naszym zasięgiem. A kolejne próby przełamania impasu, często kończą się porażką. Po wielu nieudanych próbach zniechęcamy się i przestajemy nawet próbować.

Jak zmienić nawyk, lub nawyki?

W książce „Atomowe nawyki” mamy propozycję, by nasze postanowienia były śmiesznie drobne:

„Przebiegnij pięć kilometrów” zamienia się w: „Zasznuruj buty do biegania”.

„Ugotuj zupę na kolację” zamienia się na „zjedz ogórka do kanapki”.

Jeśli uda nam się to bardzo śmieszne postanowienie i już Ci wejdzie w krew (a przy tym osiągniesz radość z tego, że masz kolejny sukces -najlepiej odhaczony na jakiejś liście), będziesz w stanie pójść krok dalej. Przekonasz się, siła nawyku jest ogromna.

Oto moje propozycje na tak dalsze drobne zmiany:

„Upiecz chleb bezglutenowy” zamień na „kup mąkę orkiszową”

„Nie pij do posiłku” zamień na „wypij tylko 3/4 szklanki”

„stosuj dietę rozdzielną” zamień na „nałóż łyżkę mniej ziemniaków na obiad do kotleta”

„kup wszystkie produkty Zielonego Detoxu” zamień na „kup jeden – najtańszy, który nie jest miarką” 😉

Bardzo drobne kroczki. Przekonaj się, to działa. Tak właśnie budowałam moje nawyki.

Siła nawyku

Z kolei książka Charlesa Duhigga przekonuje, że trzeba zlokalizować wyzwalacz, który uruchamia serię destrukcyjnych zdarzeń. Np. Zajadanie stresu zamienić stopniowo na inne zachowanie, które daje podobny rezultat – uruchomienie endorfin np. Przez aktywność fizyczną, która w rezultacie buduje zdrowie.

A ty już odkryłaś siłę nawyków? A może jesteś dopiero na etapie, że szukasz swojej drogi, by ograć nawyki?

Może szukasz wsparcia, albo wiedzy? Zapraszam do nas: https://sklep.zielonydetox.pl/

Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie jako smakujesz, aż się zepsujesz. J. Kochanowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

czternaście − 11 =

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.