Witaminy i odżywki – czy warto je brać? A co z lekami na odchudzanie?
16 marca 2021
Suplementy
17 marca 2021
Pokaż wszystkie

Parówki

Kochają je dzieci, smakują dorosłym. Jednak panuje dość powszechne przekonanie, że parówka to jedzenie niezdrowe. Czy słusznie?

Co ciekawe jedna ze znanych dietetyków klinicznych poleca je jako białkowo-tłuszczowe dobre śniadanie i funduje je dość często swemu dziecku.

Dla jednych to jest dziwne, dla innych kontrowersyjne. Do tego w Internecie aż się roi od głosów, że jedzenie mięsa to zbrodnia i rujnowanie sobie zdrowia. Bo „przecież powszechnie wiadomo, że mięso powoduje zakwaszenie organizmu, a w konsekwencji raka”. Gdzie leży prawda i jak do tego podejść?

A może lepsze parówki sojowe?

Mnie osobiście nie przekonują argumenty witarian i radykalizm z tym związany. Promowanie wyłącznie wegańskiej diety – to nie moja para kaloszy.

U mnie nie sprawdzi się to, gdy jesteśmy w naszej szerokości geograficznej z zimnymi zimami i deszczowymi porami roku.

Nie wiem, czy Ty wiesz, ale mało osób zdaje sobie sprawę, że dieta owocowo-warzywna mocno wychładza, osłabiając śledzionę – odpowiedzialną za układ odpornościowy.

Ale wracając do parówek… parówki o dobrym składzie? Może warto…?

To zerknijmy na to dokładniej!

Z czego są parówki?

Istniało kiedyś powszechne przekonanie, że wykonuje się je z krowich wymion. Jak o tym usłyszałam pierwszy raz to parsknęłam śmiechem. ale faktycznie może to być pewnie dla niektórych ludzi mocno zniechęcające.

Podobnie jeśli chodzi o tzw. MOM, czyli mięso oddzielone mechanicznie.

Znajdują się w nim chrząstki, skóra, ścięgna itp. Wielu ludzi traktuje taki rodzaj mięsa jako dużo gorszy, wybierając wyłącznie 100% mięsa z szynki.

Ja za to jestem w TEAM SALCESON i kolagen i uważam, że jeżeli parówka realnie jest zrobiona ze ścięgien i chrząstek to nie ma nic lepszego!

No i tkanka chrzęstna, czy łączna jest źródłem kolagenu, którego ludziom mocno zaczyna w diecie brakować… kiedyś się jednak jadło biedniej… inaczej. Kolagenu było zdecydowanie więcej (sławne nóżki w galarecie, świńskie ucha na kanapkach i nie wybrzydzanie przy mięsie)

Parówka z Biedronki. 😉

Składy są bardzo różne, ale najpopularniejszym mięsem jest wieprzowina. Jednak można znaleźć parówki drobiowe, czy z dodatkiem mięsa z indyka, a nawet wołowe.

Ale UWAGA Mięso to nie wyłączny składnik parówki :). Częstymi składnikami jest woda, regulatory kwasowości (mleczan sodu), sól, glukoza, cytrynian sodu. difosforany, glutaminian sodu, octany sodu, askorbinian sodu, azotyn sodu.

Najgorszy z tego wszystkiego jest konserwant azotyn sodu, który jest oficjalnie potencjalnie rakotwórczy. Spożycie azotynu sodu w dużych ilościach w połączeniu z innymi związkami chemicznymi w warunkach panujących w żołądku może skutkować tworzeniem się nitrozamin.

Dostarczone organizmowi azotyny mogą wykazywać działania wysoce szkodliwe, ponieważ mogą skutkować utlenianiem hemoglobiny do methemoglobiny. Nadmiar methemoglobiny zmniejsza zdolność krwinek czerwonych do wiązania i utrudnia transport tlenu.

Podobne kontrowersje krążą wokół glutaminianu sodu:

„Naukowcy uważają że może się odkładać i kumulować w organizmie.

Badacze z Uniwersytetu w Północnej Karolinie dowiedli, że dieta bogata w E 621 zwiększa ryzyko wystąpienia nadwagi i otyłości do 3 razy.

W Zakładzie Fizjologii na AWF w Warszawie udowodniono, że glutaminian sodu przyjmowany nawet w małych ilościach powoduje niekorzystny wpływ na przewodnictwo nerwowo-mięśniowe

Badania profesora Jima Stevensona wykazały, że u dzieci zaobserwowano wyraźne zmiany w zachowaniach, w tym nadpobudliwość.

Osoby z alergiami powinny całkowicie wyeliminować produkty zawierające glutaminian sodu: chociaż sam nie uczula, może wywołać atak epileptyczny, a nawet sparaliżować układ oddechowy.”

Brzmi dość groźnie, prawda?

Szkodliwe okazują się być także difosforany sodu (E450). Nadmierna ilość fosforanów prowadzi do osteoporozy, chorób sercowo-naczyniowych, nadpobudliwości oraz zwiększa ryzyko powstania: kamicy moczowej, chorób układu moczowego.

Możesz zakupić parówki berlinki, parówki tarczyński, parówki z szynki, parówki sokoliki, parówki z szynki, parówki w cieście francuskim, a nawet parówki w cieście francuskim z serem – jest w czym wybierać.

Czy można jeść parówki bez obawy, że są one niezdrowe?

Jeśli miałabym podać jakieś kryterium, według którego można by wybierać parówki, to z pewnością długość składu, a także jakość zwierzaka, z którego ta parówka jest zrobiona (nie oszukujmy się! jemy zwierzaka w takiej postaci czy innej). I tu już może mniejsze znaczenie ma to, czy jest 100% mięsa z szynki, czy też z innych części ciała.

Chodzi o to, by chów zwierzęcia był możliwie jak najmniej korporacyjny.

Niestety większość rynku mięsnego w Polsce to przedsiębiorcy wielkopowierzchniowi. U nich stosowane są antybiotyki, pasza GMO, czy traktowana glifosatem. Wierz mi, to nie jest samo zdrowie.

Pewnie najlepszym rozwiązaniem, byłoby zrobić sobie parówki samemu ze swojskiego mięsa. Wtedy będziemy mieli pewność, że składnikom nie można niczego zarzucić. Jest tym jednak sporo roboty. Jak chcecie, wpiszcie sobie w wyszukiwarkę „jak zrobić parówki”. No i kwestia przebadania mięsa też nie jest trywialna.

Czyli jednak niezdrowe?

Hmm, myślę, że jednak: to zależy. I tu posłużę się zdaniem dietetyczki klinicznej, która przekonuje: parówka jest dużo lepsza niż pszenna buła z serkiem wiejskim, którą ludzie zwykle uważają za niezwykle zdrowy posiłek.

Śniadanie białkowo-tłuszczowe jest szczególnie zalecane osobom z insulinoopornością oraz cukrzycą, oraz osobom, które obawiają się cukrzycy typu II w przyszłości. Przez to, że zrezygnujemy z węglowodanów z rana, gospodarka insulinowa będzie bardziej zrównoważona przez cały dzień. Wynika z tego, że trzustka lubi takie śniadanka. 😉

To w końcu jeść te parówki z azotynami?

Nie wszystkich stać na najwyższej jakości jedzenie. Czy w związku z tym, musimy się pogodzić z tym, że jedzenie nas powoli osłabia i powoduje choroby? Myślę, że oprócz właśnie tego co, równie ważne jest jak jemy. Cały artykuł o tym znajdziesz tu: https://zielonydetox.superoczyszczanie.pl/2021/01/18/10-zasad-diety-podczas-oczyszczania/

Zaprezentowane tu zasady możesz, kochana stosować non stop. Tylko Ci na zdrowie wyjdzie.

Jednak jedna zasada zdaniem dietetyków jest szczególnie ważna: NIE JEDZ W NOCY. Jeśli przerwa między kolacją, a śniadaniem następnego dnia będzie wynosić minimum 12 godzin, oraz będziemy w nocy SPAĆ (zamiast pracować do późna w nocy), uruchomią się mechanizmy naprawcze. Przede wszystkim makrofagia. Toksyny będą przez nie neutralizowane, wirusy, bakterie zjadane. W tym celu chodź spać przed godziną 22. To dla wielu klucz do zrzucenia wagi. Słyszałaś o tym?

W związku z tym, jeśli przestrzegasz tej zasady, możesz z większym spokojem zjeść od czasu do czasu parówkę, a nawet uznać, że parówki dla dzieci to nie jest najgorsze możliwe żywienie naszych skarbów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2 × three =

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.